Kim jestem? Co mnie określa? Kim się staję?

Co robię w wolnym czasie? Nieraz zadaję sobie to pytanie, przez które staram się zweryfikować mój wolny czas, czy dobrze go przeżywam, czy go przypadkiem nie marnotrawię. Ciekawe, że dość często, ludzie (faceci) nie mający perspektyw w swoim życiu, już bez wnikania w przyczyny tych braków, często nie wiedzą, co zrobić ze swoim wolnym czasem, ze swoim „tu i teraz”. A wydawałoby się, że można mieć tyle pomysłów. Pytanie, czy zdaję sobie sprawę z tego, że to właśnie w wolnym czasie określam się najbardziej: kim jestem i kim chcę się stawać, jakim chcę być albo jakim chce mnie mieć Pan Bóg.

Możemy w tym momencie powiedzieć sobie, że właściwie, jeśli Bóg „kocha mnie takiego, jakim jestem”, to właściwie nie muszę się w życiu o nic starać. Mogę założyć sobie nogę na nogę, rozłożyć się wygodnie w fotelu, włączyć telewizor i być zadowolonym z tego, że mogę robić wszystko, na co tylko mam ochotę. Kiedyś bywało tak, że też nieraz sam tak myślałem, ale owoce tego nie zawsze były dobre, jeśli w ogóle można mówić tutaj o jakichkolwiek owocach.

Św. Paweł pisze w jednym ze swoich listów znane nam zdanie: „Wszystko mi wolno, ale nie wszystko przynosi korzyść. Wszystko mi wolno, ale ja niczemu nie oddam się w niewolę” (1 Kor 6,12). Więc można powiedzieć, że to, co nas pcha w życiu do pracy nad sobą, do podejmowania różnych wyzwań, do gorliwego rozwijania w sobie talentów, zdolności i w ogóle do różnych dobrych działań, to nie tylko chęć i pragnienie rozwoju (choć to jest ważne), ale również lęk o to, że jeśli w życiu poddam się lenistwu, niechęci, jakiejś rozpaczy, czy użalaniu się nad sobą w chwilach niełatwych, to wpadnę w sieci, z których trudno będzie mi się wydostać. Stąd też świadomość czyhających na nas różnych zagrożeń duchowych czy zniewoleń (w które człowiek wpada chociażby przez ucieczkę od problemów) pomaga mi podejmować refleksję nad celem mojego życia, który nada sens mojej codzienności i mojemu zmaganiu się z samym sobą, oraz nad tym, co do danego celu prowadzi, a co od niego oddala. W psychologii rozwojowej jest taki etap w życiu człowieka (młodego), w którym chętnie szuka autorytetów, idoli, innymi słowy: kogoś, kto będzie przykładem do naśladowania. Nieraz są to właśnie bohaterowie, którzy potrafią zmierzyć się z przeciwnościami losu, nawet jeśli nie wszystko im wychodzi jak trzeba. Ciekawe, że często nie szukamy wcale ludzi idealnych, ale takich, którzy właśnie mają swoje słabości, muszą się wciąż mierzyć z jakimiś problemami. To dowodzi temu, że sami mamy po prostu tych problemów nieraz nawet zbyt wiele.

Ale wróćmy do zagadnienia wolnego czasu, w którym to określamy samych siebie, w którym to my decydujemy. Pewien dobrze znany fragment Księgi Koheleta przypomina nam, że pod niebem na wszystko jest ustalony czas. Trzeba go tylko umieć właściwie rozpoznać: „Wszystko ma swój czas, i jest wyznaczona godzina na wszystkie sprawy pod niebem: Jest czas rodzenia i czas umierania, czas sadzenia i czas wyrywania tego, co zasadzono, czas zabijania i czas leczenia, czas burzenia i czas budowania, czas płaczu i czas śmiechu, czas zawodzenia i czas pląsów, czas rzucania kamieni i czas ich zbierania, czas pieszczot cielesnych i czas wstrzymywania się od nich, czas szukania i czas tracenia, czas zachowania i czas wyrzucania, czas rozdzierania i czas zszywania, czas milczenia i czas mówienia, czas miłowania i czas nienawiści, czas wojny i czas pokoju” (Koh 3,1-8).

Piękny fragment. Kohelet odczytuje dar, jakim jest czas, jako coś, co ma służyć człowiekowi i jego szczęściu. Żyjąc w danym, konkretnym czasie, dokonujemy wielu wyborów, odczytujemy, co jest dla nas ważne, co najważniejsze, co pożyteczne. Przecież nie robimy w życiu wciąż tego samego, chcemy temu, co w danym czasie robimy, nadać najlepszy sens i znaczenie. Dlatego też tak ważne jest to, co jest dzisiaj – choć zawsze w świetle tego, co nadejdzie, i tego, co już jest, a czego być może nie dostrzegamy.

To problem wielu chrześcijan: nie dostrzeganie tego, co już jest, tego, co mam, co jest najdroższe i co pozwala mi osiągać dobro w moim życiu. Chrystus mówił faryzeuszom i uczonym w Piśmie, że świetnie znają się na różnych rzeczach, ale nie potrafią, bądź nie chcą, rozpoznać obecnego czasu, który jest tak ważny: „Gdy ujrzycie chmurę podnoszącą się na zachodzie, zaraz mówicie: Deszcze idzie. I tak bywa. A gdy wiatr wieje z południa, powiadacie: Będzie upał. I bywa. Obłudnicy, umiecie rozpoznawać wygląd ziemi i nieba, a jakże obecnego czasu nie rozpoznajecie? I dlaczego sami z siebie nie rozróżniacie tego, co jest słuszne?” (Łk 12,54-56). Jak bardzo ważny to drogowskaz dla nas, dla każdego wierzącego! Teraz jest mi dane wszystko, czego potrzebuję, aby osiągać zbawienie, najwyższe dobro. Mam zdolność rozpoznawania obecnego czasu, tego, co jest dzisiaj, tu i teraz, dla mnie najważniejsze.

Myślę, że każdy mężczyzna odczuwa w swoim życiu pragnienie różnych wyzwań, chce spełnić się w najmniejszym calu. Nawet jeśli ktoś utracił sens życia, nie znaczy to, że sprawy tego, co tu i teraz, są przed nim zakryte. Ktoś stracił majątek, od kogoś innego odeszła żona, jeszcze komuś innemu zmarło dziecko. Wiadomo, że zanim człowiek się po takich dramatach pozbiera, to musi minąć „trochę” czasu. Ale cały czas coś się jednak dzieje tu i teraz. Wciąż jest Ktoś, Kto jest tak blisko, że wydaje się, iż Go nie ma. Chodzi o Chrystusa, który powiedział bardzo ważne słowa do każdego, kto poszedł za Nim: „A oto Ja jestem z wami przez wszystkie dni, aż do skończenia świata” (Mt 28,20). To jest klucz do zrozumienia wszystkiego, co jest tu i teraz: Chrystus, który jest Alfą i Omegą, Początkiem i Końcem wszystkiego. To klucz do zrozumienia czasu, który został mi dany, i tego wszystkiego, co służy dobru mojemu i moich bliźnich, nawet gdy dotknęły mnie jakieś życiowe dramaty. Mam w swoim sercu takie pragnienie, by szukać w życiu tego, co jest przyczyną wszystkiego, co mnie spotyka. A przecież to w Nim mam szukać tego, co służy mojemu dobru i szczęściu. Więc zamiast histeryzować, panikować i robić głupie rzeczy, zamiast podejmować w lęku decyzje, których będę później żałować, lepiej poszukać Tego, który jest obecny w każdym czasie i któremu są znane wszystkie moje sprawy i myśli (por. Ps 139; Ps 22,6: „do Ciebie wołali i zostali zbawieni, Tobie ufali i nie doznali wstydu”).

Ktoś powie: tak trudno jest nieraz zaufać Chrystusowi, tak trudno jest zaufać Miłości, kiedy doświadcza się w życiu czegoś zupełnie przeciwnego. A przecież tego najbardziej chce dla nas Chrystus: abyśmy przez pełne zaufanie Jego Miłości mogli zawsze – każdego dnia i w każdym czasie – doświadczać spełnienia, którego owocem jest wielbienie Boga. Tylko szczęśliwy człowiek wielbi Boga. „Jezu, ufam Tobie”, kiedy mi nie wychodzi. „Jezu, ufam Tobie”, gdy nie mogę zaufać memu bratu, który mnie okłamuje i okrada. „Jezu, ufam Tobie”, kiedy mój przyjaciel nagle się ode mnie odwraca. Tak sobie myślę, że tego najbardziej potrzebujemy w każdym czasie, tego właśnie zawołania, które pomoże nam obierać najlepszą drogą w wypełnianiu czasu, który jest nam dany: „Jezu, ufam Tobie”. Ufam Tobie w każdym czasie. Spróbujmy nauczyć się właśnie tego, co jest najważniejsze, co jest niezawodne i najskuteczniejsze na każdy czas, który dany nam jest pod niebem – zaufania.


Darowizna dla Bractwa

Zapraszamy do wsparcia naszego Bractwa dowolną kwotą. Każda złotówka będzie przeznaczone na cele ewangelizacyjne i działania naszej formacji. Zapraszamy do ustawienia stałej subskrypji.

Sklepik Bractwa

Zapraszamy do kontatku:

Mirosław Pajdosz
koordynator sklepiku Bractwa

+48 501 031 882

 

tożsamość.net

Portal o mężczyznach i dla mężczyzn. Jego misją jest pomóc mężczyznom w ich rozwoju - by poczuli się odpowiedzialni za swoje rodziny i stali się ich prawdziwymi głowami.

Posłuchaj nasz Podcast

Polecamy

Bractwo św. Pawła

Jesteśmy męską formacją działającą na terenie archidiecezji gdańskiej. Naszym głównym zadaniem jest odczytywanie na nowo powołania mężczyzny do przewodzenia i przekazywania wiary w swoich rodzinach i w swoim otoczeniu oraz aktywizacja mężczyzn we wspólnocie Kościoła.

© 2018 Bractwo św. Pawła. Wszystkie prawa zastrzeżone. Realizacja Mega Group