Jesteśmy małżeństwem z dwuletnim stażem, mamy czteromiesięcznego synka. Od czasu porodu nasze spotkania intymne uległy znacznemu ograniczeniu, a konkretnie od tamtej pory współżyliśmy ze sobą dwa razy. Nie potrafimy teraz korzystać z pomocy metod naturalnych. Mąż chce odłożyć kolejne poczęcie do czasu, aż nasz synek trochę podrośnie, a ja obronię pracę magisterską. Ja także chciałabym zaczekać z kolejnym dzieckiem, ale nie jestem pewna, czy unikając współżycia, nie sprzeciwiam się Panu Bogu – Dawcy życia. Jest mi bardzo ciężko. Nie wiem, ile to może jeszcze potrwać. Czy taka sytuacja jest normalna? Czy zdarza się też w innych małżeństwach? Czy to nie jest tak, że uciekamy przed poczęciem? Czy takie postępowanie nie jest myśleniem antykoncepcyjnym?


Poważną przeszkodą w akceptacji nauki Kościoła jest bardzo ciasne rozumienie moralności katolickiej. Sprowadza się ją do szczegółowej listy nakazów i zakazów – tego, czego nie wolno robić, albo tego co powinno się czynić. Takie podejście, wyrządza wielkie szkody także pożyciu seksualnemu małżonków. Jest ono tylko pozornie zgodne z Ewangelią. Jeżeli chcemy, aby katoliccy małżonkowie zakosztowali prawdziwie Dobrej Nowiny, która będzie wyzwalać ich pożycie seksualne ze zła, z grzechu i z niepotrzebnego poczucia winy a w zamian rodzić pokój i radość serca, to musimy koniecznie rozszerzyć perspektywę naszego spojrzenia na moralność katolicką.


tożsamość.net

Portal o mężczyznach i dla mężczyzn. Jego misją jest pomóc mężczyznom w ich rozwoju - by poczuli się odpowiedzialni za swoje rodziny i stali się ich prawdziwymi głowami.

Posłuchaj nasz Podcast

Polecamy

Bractwo św. Pawła

Jesteśmy męską formacją działającą na terenie archidiecezji gdańskiej. Naszym głównym zadaniem jest odczytywanie na nowo powołania mężczyzny do przewodzenia i przekazywania wiary w swoich rodzinach i w swoim otoczeniu oraz aktywizacja mężczyzn we wspólnocie Kościoła.

© 2018 Bractwo św. Pawła. Wszystkie prawa zastrzeżone. Realizacja Mega Group